Łączna liczba wyświetleń

środa, 31 października 2012

Wielki powrót

Moss zapowiada wielki powrót do blogowania ! Przedstawiam również Knurka, jest z nami od stycznia 2012. Niedługo będzie obchodził urodziny - dokładnie 26 listopada.
Co nowego u Mossa - niebawem o wszystkim na blogu.

czwartek, 22 grudnia 2011

Rodina spolu

Do Kukiego przyjechała rodzina z Czech. Chłopaki postanowiły zrobić sobie niezły melanż na biurku Mossa. Obaliły trzy gerbery i szalały zupełnie tak, jakby nie widziały się masę czasu. Potem usnęły (niestety nie widać tego na fotografii, ponieważ nie umieją zamykać oczu).Jeszcze przed tym największy Kukol pomagał pakować prezenty. 

Kukole dziękują Dorce, że zorganizowała ich nielegalną imigrację!

wtorek, 6 grudnia 2011

Łoś super ktoś

Chyba jeszcze nie chce mi się opisywać pobytu w szpitalu. Nawet nie wiem, czy opiszę. Nie chce
mi się do tego wracać. Ważne, że coraz mniej boli - pomijam przedwczorajszy napad bólu w środku nocy, który ściskał mi szczękę, uszy i gardło jednocześnie. Ech.


Mam za to coś pozytywnego. Zrobiłam przypinkę-łosia, jeszcze wcześniej choinkę, więc wklejam obie.

piątek, 2 grudnia 2011

Jesteśmy w domu

Już bez migdałów.Mało mówimy, mało jemy,ale się nami opiekują.Dużo śpimy i odpoczywamy.Więcej wrażeń,jak dojdziemy do siebie.

niedziela, 27 listopada 2011

Ta ostatnia niedziela

Stało się coś totalnie nie branego pod uwagę w żadnym scenariuszu (czarnym) oraz w żadnych
oczekiwaniach. Dostałam antybiotyk, ale mam jechać na zabieg.

W skrócie: od poniedziałku na pokładzie BUNT. Migdały, chyba wyczuwając zbliżające się zagrożenie, postanowiły mnie zacząć napieprzać. Mając gdzieś w szufladzie bioparox (ważny do grudnia 2011)...zaczęłam w nie ładować tym specyfikiem. To było koło wtorku. Przestały boleć migdały (brałam też uodparniający lek, który mam brać 10 dni w każdym miesiącu, przez miesięcy 3) a zaczęło boleć gardło. No to w sobotę poszłam do laryngologa. NIc strasznego się nie dzieje,ale dostałam antybiotyk i mam iść do szpitala, jak było planowane. Tylko mam nie mówić, że miałam zapalenie gardła (bo nie miałam), tylko, że to było 'okołozabiegowe', żeby zapalenia nie  było. Pani laryngolog była BARDZO miła, mam przyjść na kontrolę. W końcu jakiś lekarz z powołaniem. Super babka! 

I Moss spał całą sobotę. Dzisiaj się pakuje, jutro jedzie do nemocnice.
Żeby mi to tylko dziadostwo wycięli.

- Moss 

poniedziałek, 21 listopada 2011

Tap Madl

Dzisiaj to był dopiero sen. Śniło mi się, że biorę udział w Tap Madl. Miałam tylko jakieś strasznie długie włosy. Ich obcięciem zajął się Dawid Woliński...a dokończył Piróg. Bo Wolński raczył tylko powiedzieć, ze od jeżdżenia autobusem i od czapki mam przyklapnięte włosy i rozdzielił je na pasemka. Potem Piróg je podciął. Nie będę już jeździć dzisiaj autobusem i nie ubiorę też czapki. Aj łana bi tap madl!


niedziela, 20 listopada 2011

Kuky a Pes

Kuky a Pes
Mosur a McGajer
spolu 6 let


Zbieg okoliczności, że 
zapakowaliśmy rocznicowe prezenty w podobny sposób :)