Dzisiaj to był dopiero sen. Śniło mi się, że biorę udział w Tap Madl. Miałam tylko jakieś strasznie długie włosy. Ich obcięciem zajął się Dawid Woliński...a dokończył Piróg. Bo Wolński raczył tylko powiedzieć, ze od jeżdżenia autobusem i od czapki mam przyklapnięte włosy i rozdzielił je na pasemka. Potem Piróg je podciął. Nie będę już jeździć dzisiaj autobusem i nie ubiorę też czapki. Aj łana bi tap madl!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz